piątek, 29 lipca 2016

172. EzzyGroom - niepozorny pogromca sierści

Od jakiegoś czasu obserwowałam profil EzzyGroom & EzzyOil na facebooku. Na stronie sporo jest zdjęć przedstawiających cudowne działania zgrzebła / szczotki EzzyGroom. Na zdjęciach przesyłanych przez właścicieli zwierzaków widnieją ich pupile w towarzystwie włochatego stwora, który powstał po wyczesaniu zwierzaka magicznym grzebieniem. Zaglądałam co jakiś czas na stronę, ale ciągle wahałam się co do zakupu. Cena ani wysoka, ani niska - 36 zł (29 zł w promocji) + koszt wysyłki. Zastanawiałam się czy zakup kolejnej szczotki dla psa jest dobrym pomysłem, tym bardziej, że mamy przecież FURminator, który sprawdza się świetnie. Pewnego dnia (początek czerwca), po przedstawieniu zgrzebła znajomej,  zapadła szybka decyzja o zakupie (dla nas i dla jej zwierzaków). Jak sprawdza się EzzyGroom? Sami sprawdźcie...


Co to jest EzzyGroom?

EzzyGroom wygląda niewinnie. Ma bardzo prostą konstrukcję - kawałek drewnianego klocka z wmontowanym w niego kawałkiem metalu zakończonego ząbkami (wygląda trochę jak ostrze piły do metalu ;-P). Jego wymiary to 10,5 cm x 4,5 cm i niecałe 2 cm grubości w najszerszym miejscu. Przyznam szczerze, że kiedy wyjęłam go z koperty od razu pomyślałam, że to musi być jakaś ściema i jak niby mam wyczesać TYM psa. Na starcie poczułam się oszukana i dziękowałam Bogu, że wydałam tylko 29 zł. 


Co na temat zgrzebła mówi producent?

EzzyGroom dzięki swoim mikroząbkom wyciąga martwą/osłabioną sierść, pozostawiając miejsce dla nowej i silnej sierści
Długość sierści nie ma tutaj znaczenia, liczy się struktura.
Można stosować zarówno u ras z sierścią jak i tych z włosem.

Mikroząbki! Dobre sobie! Tym, to można wspomóc się przy remoncie, a nie przy czesaniu psa (kota, konia, królika * niepotrzebne skreślić)! Biedny pieseczek...

Ale, ale! Przecież jeszcze nie wypróbowałam, to jak mam ocenić? 10 czerwca postanowiłam wypróbować produkt - zabieram się za czesanie. Pies oczywiście niezadowolony, bo ona jest niedotykalska i nieszczególnie lubi zabiegi pielęgnacyjne. Zwykle dzielnie znosi tylko wyczesywanie karku i grzbietu, a o udach, nogach i dupce można zapomnieć. W ruch idzie kaganiec, bo mój malutki pieseczek nie znosi kiedy dotyka się jego nóg w celach pielęgnacyjnych. Jak mawia Król Julian - "Nie tykaj stopy!" Jeśli zbyt długo majstruję przy jej portkach, potrafi kłapnąć, warknąć, wyrywać się (i zwykle robię to tak, że jedno pociągnięcie po grzbiecie, drugie po łapie i tak na zmianę).
No i zabieram się za czesanie - podejrzałam na filmikach, że przy czesaniu wykonuje się krótkie, dość szybkie ruchy, lekko dociskając zgrzebło. No to siup! Czeszemy! Bona stała dzielnie przez część zabiegu. A potem... położyła się i odsłoniła brzuch! Mój pies, który za czesaniem nie przepada, kładzie się najpierw na boku, a potem na pleckach, cud! :-) W pozycji leżącej udało mi się wyczesać jej brzuszek i boki, ale musiałam ją postawić do pionu, żeby zająć się grzbietem, karkiem i nogami. Nogi... i tutaj kolejna niespodzianka - pies stał i nie protestował, dopóki nie skończyłam. Mogłam spokojnie zająć się udami, portkami, dupką, a jej nic nie przeszkadzało! Nie przeszkadzało jej, że nie robię tego na raty (na zmianę z grzbietem). Mogłam sobie bezkarnie czesać cały tył, a ona nie miała nic przeciwko temu. Cały zabieg trwał ok. 30 min. A efekt? Oto on:


Ciężko jest przy długowłosym psie pokazać efekt "przed i po". Tym bardziej, że sierść Bony jest bardzo gęsta i mimo wyczesania nadal sporo jej zostaje ;-) Tak naprawdę musiałabym czesać ją chyba pół dnia, żeby pokazać efekt na zdjęciu. Najlepiej byłoby pomacać ją przed i po czesaniu :-) Po ilości sierści można  jednak się domyślać jaka jest różnica w objętości i jakości sierści.

Prawdę mówiąc po tym jak znalazłam FURminator, który sprawdza się u nas świetnie, myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy, jeśli chodzi o czesanie Bony. A teraz szczerze przyznaję, że jestem pozytywnie zaskoczona i zwracam honor - jak najbardziej można wyczesać TYM psa :-) Jeśli już wspomniałam o FURminatorze, to nie sposób go w tym miejscu nie porównać ze zgrzebłem EzzyGroom. Przede wszystkim zauważyłam kolosalną różnicę w zachowaniu psa - Bona nie panikuje, nie próbuje uciekać, nie broni się. Powiem więcej - czesanie sprawia jej przyjemność. A to jest dla mnie bardzo ważne, bo ja nie muszę walczyć z Boną, a ona ze mną. Brak paniki ze strony psa świadczy o tym, że szczotka nie szarpie włosa, a tym samym nie sprawia psu bólu. 
Drugim dużym plusem EzzyGroom jest cena - 3x niższa od ceny popularnego zgrzebła. 
Do tego mam wrażenie, że wyciągnięty z psa włos miał inną strukturę - był dłuższy, włosy wyciągane w całości, a przy FURminatorze kłębki wyciąganej sierści były krótsze, jakby ścięte.

Półtora miesiąca po pierwszym czesaniu postanowiłam kolejny raz zająć się sierścią Bony. Tym razem ok. 20 minut czesania. Miałam nagrać też filmik, ale nie wyszedł tak jakbym chciała (czyt. czubek grzbietu + sufit, a do tego oświetlenie takie, że nic nie widać = filmiki nie są moją mocną stroną :-p). Tym razem również się nie zawiodłam. Efekt?



PLUSY:
  • bardzo dobrze wyczesuje martwy włos
  • nie szarpie sierści
  • lekki, niewielkich rozmiarów
  • prosta, ale solidna konstrukcja
  • przystępna cena
  • dostępne zgrzebła do każdego typu sierści
MINUSY:
  • z powodu braku rączki może się wydawać niewygodny (ale to kwestia techniki chwytu)

No to teraz werdykt ostateczny - czy polecamy? Jak najbardziej. Jeśli nie chcesz wydać stówy na czesadło do podszerstka, kup EzzyGroom - na pewno będziesz zadowolony z efektów. Ja nie wierzyłam, serio, serio, że ten mały drewniany przyrząd może poradzić sobie z kudłami Boniaczkowej, a spotkało mnie naprawdę miłe zaskoczenie. Efekty przerosły moje oczekiwania i absolutnie uważam, że jest wart swojej ceny. Prawdę mówiąc, gdybym stała przed wyborem FURminator czy EzzyGroom i na własnej (a raczej psiej) skórze testowała oba urządzenia, wybrałabym EzzyGroom. Z trzech powodów - efekt jest bardzo zadowalający, cena przystępna, a pies nie jest zestresowany (ba! jest nawet zrelaksowany). Przekonałam Was? EzzyGroom kupicie TUTAJ (klik!)

22 komentarze:

  1. Bardzo fajna recenzja, od dawna nosiła się z zamiarem kupna i widzę teraz, że naprawdę działa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i mnie przekonałaś, tylko pozostaje jeszcze jedna kwestia... KOŁTUNY :/ Bonus jest psem aktywnym, cały dzień spędza na dworze biegając i bawiąc się dlatego już po godzinie czesania powstają kołtuny zwłaszcza na łapach. Pisałam już do EzzyGroom i dowiedziałam się od nich, że nadaje się również do takiej sierści tylko, że wtedy delikatnie. Czy Bona ma kołtuny ? Jeśli tak to proszę odpisz mi jak sobie zgrzebło z nimi radzi.

    Pozdrawiamy, Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
  3. Również polecam EzzyGroom ! Mamy go już długo i spisuje się świetnie :)
    Pozdrawiamy, Goldenowelove

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny produkt, a mój piesio strasznie linieje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś czytałam o nim recenzję, świetny jest :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy ezzygroom jest rodzajem furminatora? Wydaje mi się, że te ząbki są w obu przyrządach bardzo podobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ząbki FURminatora i EzzyGroom są zupełnie inne. To całkiem inne urządzenie, choć oba dają widoczne efekty :-)

      Usuń
  7. Jakby połowa z psa :D Zrób sobie drugiego ! Bona się świetnie prezentuje, jakby była w salonie SPA.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zrobiłam w rozmiarze dla konia, tym razem zrobię sobie też dla psa, naprawdę działa świetnie :D
    Zapraszam na mojego bloga! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupiłam na allegro za nie całe 20 zł z wysyłką gratis tylko lepiej wykonaną w kolorze drewna. Można też zamówić dowolny rozmiar jak ktoś potrzebuję. Jakościowo dużo lepsza od tej. Jest podpisana szczotka do wyczesywania sierści wysylka gratis czy jakos tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://allegro.pl/szczotka-do-wyczesywania-siersci-wysylka-gratis-i6605999999.html

      Chodzi o tą szczotkę? Faktycznie jest taka super i godna polecenia?
      Poszukuję dobrej szczotki do wyczesywania zimowej sierści dla konia oraz dla psa i zastanawiam się, czy ta podoła ;)

      Usuń
  10. Witam. Czy ktokolwiek szczotką dla psa wyczesywał kota lub odwrotnie ? Mam psa i kota i zastanawiam się czy potrzebuje koniecznie dwa czy jednym oba futrzaki wyczesze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam. Czy ktokolwiek szczotką dla psa wyczesywał kota lub odwrotnie ? Mam psa i kota i zastanawiam się czy potrzebuje koniecznie dwa czy jednym oba futrzaki wyczesze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od jakiegoś czasu szukam dobrego zgrzebła i właśnie rozglądałam się w internecie za informacjami na temat EzzyGroom, tak samo jak ty przeglądam ich stronkę na facebooku. Na ich filmikach wszystko wygląda bajecznie, z jednej strony to dobrze, a z drugiej moja podejrzliwa natura wmówiła sobie, że to musi być przekręt, bo efekt jest zbyt dobry, a wiadomo, że producent zrobi wszystko, żeby jego produkt się kupił. Dzięki twojej recenzji przejrzałam na oczy, EzzyGroom wypada rzeczywiście świetnie, aktualnie trwa promocja więc przedyskutuję parę spraw z rodzicami i - miejmy nadzieję - wkrótce ja również stanę się szczęśliwą posiadaczką tego magicznego czesadła! :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm czy takie wyczesywanie podszerstka sprawi, że sierści nie będzie w mieszkaniu przez jakiś czas? Walczę z okłaczonymi dywanami, ubraniami (a 99% mojej garderoby to czerń), kocami i wszystkim innym. Czy ten mały drewniany klocek sprawi, że po dokładnym wyczesaniu psa sierść nie będzie z niego wylatywać i zostawać na przedmiotach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sierść nadal będzie wylatywać bo nawet człowiek gubi włosy. Różnica polega na tym, że będzie ich zdecydowanie mniej ;) To co pies mógłby zrzucić na kanapę, ręcznik, sweter - wyczeszesz i wyrzucisz.

      Usuń
  14. Po przeczytaniu Pani recenzji bez wahania zdecydowałam się na zamówienie EzzyGroom, mam 2 goldeny więc fruwającej wszędzie sierści jest mnóstwo, mimo stosowania przeróżnych narzędzi do wyczesywania m.in FURminatora. Miałam nadzieję, że wreszcie trafiłam na coś skutecznego, niestety rozczarowanie jest ogromne. Ilość wyczesywanej sierści jest naprawdę niewielka, a aby wyczesać porządnie całego psa musiałabym na to poświęcić wieeeele godzin. Zaczynam mieć wątpliwości czy dostałam właściwy produkt, może nastąpiła pomyłka i wysłano mi EzzyGroom dla psa szorstkowłosego, mimo że wpisałam rasę moich psów. Czy może Pani napisać jaką długość mają "ząbki" w Pani EzzyGroom? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Testował ktoś na labradorze? Podobno trzeba kupić dla szorstkowłosych.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna recenzja, wahałam się miedzy Essygroom i FURminatorem, teraz już wiem co kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem jednak zawiedziona, mam buldoga francuskiego i taką rasę podałam kupując to "cudo", niestety sierści wyczesuje niewiele :( nie ma porównania z fURMINATOREM (OCZYWIŚCIE ORYGINALNYM).

    OdpowiedzUsuń
  18. Albo mi się wydaje albo ktoś podkradł Ci zdjęcia: http://allegro.pl/ezzygroom-ezzy-groom-pies-kot-hit-najtaniej-i6686160994.html#thumb/3

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze. Zostawiajcie też adresy Waszych blogów. Proszę nie zostawiać komentarzy w stylu "Obserwacja za obserwację", wystarczy adres bloga - jeśli będzie dla mnie interesujący, na pewno dodam do obserwowanych! :-)