piątek, 4 lipca 2014

82. Codzienna nuda i recenzja filetów 8in1

Dzień dobry wszystkim po kolejnej długiej przerwie. Pewnie się zastanawiacie z czego wynikają takie długie nieobecności... Nic specjalnego tego nie powoduje, po prostu ostatnio nie dzieje się zbyt wiele. Siedzę sobie w domu, bo człowieki pracują na przemian, Matka wychodzi po 6:00, wraca przed 17:00, Ojczulek opuszcza mnie o 11:00, a w domu jest po 20:00. Matka wymyśliła ostatnio, że do pracy będzie jeździła na rowerze. Niby nie jest daleko - 6 km, ale jazda po mieście do najłatwiejszych nie należy i po powrocie Matka pada na łóżko i śpi. Ojczulek rower lepiej znosi, ale nie jest wielkim fanem spacerów, zwłaszcza w pojedynkę, więc omijają mnie wszelkie spacerowe przyjemności. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni, choć nadchodzą upały i pewnie ewentualne spacery będą odbywały się późnym wieczorem. Zobaczymy, a tymczasem będę tak sobie leżeć i czekać na lepsze, bardziej aktywne czasy...



***

Jakiś czas temu otrzymałam do recenzji filety z kurczaka firmy 8in1 (dzięki uprzejmości Spectrum Brands).
Spośród kilku opcji wybrano dla nas filety w rozmiarze S: Pro Active oraz Pro Breath. W opakowaniu 80 g, smaków w rozmiarze S jest kilkanaście.



8in1 Pro Active, to przekąska z suszonego mięsa kurczaka, wzbogacona o glukozaminę i chondroitynę, które wspomagają aktywność ruchową psów.

Skład: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (mięso z kurczaka 92%), minerały, produkty pochodzenia roślinnego ( mięta pieprzowa 0,12%, pietruszka 0,12% ).
Analiza: Białko surowe 63%, tłuszcz 4,5%, błonnik 1%, popiół 4%, wilgoć 14%.




Skanowanie smaka oczami :-)



8in1Pro Breath, to suszone filety wzbogacone o miętę pieprzową i pietruszkę, które pomagają zapewnić świeży oddech.

Skład: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (mięso z kurczaka 92%), minerały, produkty pochodzenia roślinnego ( mięta pieprzowa 0,2%, pietruszka 0,2% ).
Analiza: Białko surowe 63%, tłuszcz 4,5%, błonnik 1%, popiół 4%, wilgoć 14%.



Filety są dość twarde, niełatwo je podzielić na mniejsze kawałki, więc nie nadają się na nagrody podczas szkoleń (przynajmniej dla małych psów - pokrojone, ewentualnie dla psów większych). Zjedzenie, a raczej żucie takiego smaka zajęło mi około minuty, potem żebrałam o kolejną porcję ;-)
Smaki nie brudzą rąk, nie zostawiają tłustej warstwy na człowiekowych rękach. Pakowane są w woreczki strunowe, dzięki temu dłużej zachowują świeżość i wygodniej się je podaje.
Matce chyba też smakowały, bo widziałam jak kiedyś skubała smaka siedząc przy komputerze i popijając piwko ;-) Ale jak tylko nakryłam ją na tej okrutnej zbrodni, odebrałam co moje! ;-p

+ dostępne w różnych wielkościach,
+ dostępne w różnych wariantach (Pro Breath, Pro Active, Pro Skin&Coat, Pro Digest),
+ wygodne opakowanie - zamykana torebka, dzięki której smaki dłużej zachowują świeżość - pozwala          dawkować filety, nie trzeba śpieszyć się z ich podawaniem w obawie przed zepsuciem,
+ nadają się dla psów w każdym wieku i o różnej aktywności (tylko 4,5% tłuszczu),
+ przystępna cena,

- nie nadają się dla psów uczulonych na kurczaka,
- dostępność w sklepach stacjonarnych (Matka nie znalazła u nas tych smaków),

Filety oraz kości 8in1, a także produkty firmy FURminator możecie znaleźć m.in.w sklepach:


5 komentarzy:

  1. Ahh Emet zazdrości takich pyszności! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej to by się towarzysz przydał! :D
    Fajna recenzja, ale mój by pewnie nie tknął ;p
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  3. czasami niestety mamy wrażenie (my bloggerowicze) że w obecnym czasie jest u nas tak jakoś no.... nudno i nie ma za bardzo o czym pisać. :) sporo z nas ostatnio tak ma,zauważyłam ! :) wtedy należy poczekać na lepszy czas niż pisać o niczym,więc dobrze że piszesz co jakiś czas,niż codzienne posty,które byłby o niczym.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy

    OdpowiedzUsuń
  4. Musimy kiedyś nabyć te fileciki, wyglądają zachęcająco :)

    Mój blog KLIK
    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że nie tylko mnie zdjęcia tych smakołyków zachęciły. Wyglądają baaaardzo apetycznie, a fakt, że pies jakiś czas je żuje daje mi nadzieję, że nie zostaną pożarte przez Kepi w sekundę. Dotychczas jak ognia unikałam tej firmy, ale może warto się przełamać i zobaczyć, czy rudej zasmakuje. Chyba się skusimy..:)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze. Zostawiajcie też adresy Waszych blogów. Proszę nie zostawiać komentarzy w stylu "Obserwacja za obserwację", wystarczy adres bloga - jeśli będzie dla mnie interesujący, na pewno dodam do obserwowanych! :-)