czwartek, 19 grudnia 2013

35. Łóżkowe sprawy

Nie wiem czy wiecie, ale zdrowy dorosły pies potrzebuje od 12 do 16 godzin snu na dobę. Oczywiście nie przesypiamy tych godzin jednym ciągiem, a dzielimy sobie na drzemki między rozrabianiem  i jedzeniem ;)
Ja najwięcej czasu spędzam w moim największym legowisku, czyli w łóżku. Oczywiście Państwo pchają mi się do wyra przy byle okazji, a nawet mnie z niego spychają i zganiają (bezczelność!). Drugą więc opcją na przespanie się jest fotel. Dlaczego akurat łóżko i fotel? I dlaczego wolę spać z Państwem niż sama? Otóż już tłumaczę :) Jak wiecie psy są zwierzętami stadnymi (w końcu mamy wilcze geny). Dlatego bezpieczniej czujemy się w grupie. Gdy śpię razem z Państwem, mogę się bardziej odprężyć i jestem spokojniejsza. Poczucie bezpieczeństwa decyduje też o tym, że wolimy spać na podwyższeniu - z góry lepiej widać ewentualne zagrożenie. Choć w domu jedynym zagrożeniem jakie mnie spotyka, to właśnie Państwo pchający się do mojego bezpiecznego łoża :/
Czasem ich w łóżku podgryzam, owszem. Ale nie jest to wynik agresji, czy próba dominacji. To, kto z nas akurat przebywa w łóżku nie wpływa na stosunki między nami. Właściwie wpływa, bo czuję się bezpieczniej, gdy jestem z Państwem, a to wzmacnia naszą więź (co akurat nie wiem czy powinno napawać optymizmem w przypadku psa cierpiącego na lęk separacyjny ;). Swoją drogą z tą dominacją, to dość skomplikowana sprawa, a raczej skomplikowana bzdura, mająca na celu wytłumaczenie dlaczego z niektórymi psami właściciele sobie nie radzą. A wystarczy podejść do nich z innej strony, indywidualnie. Dominować, to my się możemy nawzajem, ale nie właściciela. Ale o tym może innym razem.
Tak czy siak - właściciele psów podobno dzielą się na tych, którzy śpią ze swoimi psami w łóżkach i tych, którzy śpią, ale się do tego nie przyznają. A przecież nie ma nic piękniejszego niż sierść na piżamie, poduszce, w ustach, ślady łapek na świeżym prześcieradle, piasek pod tyłkiem (prawie jak na plaży!).
Zapraszajcie więc swoje czworonogi do łóżek, a jeśli nie możecie się przełamać, połóżcie chociaż ich legowisko blisko waszego, żeby czuły Waszą obecność :)






4 komentarze:

  1. nasz biszkopt uwielbia spać w dzień i wieczorami na swoim ukochanym fotelu,w salonie gdy niemal zawsze ktoś tam jest.nocami sypia z pańcią na łóżeczku,choć niekiedy tak rozpycha swoją dupcię jak gdyby zaraz miał zająć całe łóżko.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym nawet chciała, żeby mnie moje futrzaki w nocy przytulały, ale one przyjdą i wyjdą. Najlepiej to spać na schodach, kontrolujesz wtedy trzy pokoje na raz, pańci, siostry pańci i rodziców pańci, i przy okazji mojego starszego brata Toffika. - To jest tok rozumowania Kazana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że blogerka ma duże poczucie humoru.
    A swoją drogą ten psiak jest bardzo podobny do mojego już nieżyjącego psa Pikusia, który też uwielbiał wylegiwać się na kanapie, w łóżku czy na fotelu.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze. Zostawiajcie też adresy Waszych blogów. Proszę nie zostawiać komentarzy w stylu "Obserwacja za obserwację", wystarczy adres bloga - jeśli będzie dla mnie interesujący, na pewno dodam do obserwowanych! :-)