wtorek, 8 września 2015

137. Test: Przysmaki od e-pies

O naturalnych gryzakach już było i pewnie jeszcze będzie, bo to jeden z bardziej pożądanych produktów. Każdy właściciel czworonoga chce dla swojego pupila jak najlepiej. A tym bardziej cieszy się, kiedy może zapewnić mu zajęcie, zdrowie i zaspokojenie potrzeb żywieniowych w jednym.



Tym razem na tapecie znalazły się gryzaki od e-pies.eu Do testów trafiły do nas w ramach Plebiscytu Top For Dog 2015. Trafiła do nas niewielka paczuszka. Znajdowały się w niej cztery przysmaki:

  • kurza łapka
  • tchawica wołowa
  • płuco wołowe
  • ucho środkowe wieprzowe


O gryzakach od e-pies
Produkt pozyskiwany, z surowców najwyższej jakości, stanowi idealne uzupełnienie codziennej diety, stymuluje prawidłowe ukrwienie dziąseł, zapobiega tworzeniu się płytki bakteryjnej.
Nie zawierają żadnych sztucznych substancji konserwujących, ani dodatków aromatyzujących. Poddane specjalnemu procesowi suszenia zachowują wszystkie wartości odżywcze.
W organizmie psa wspomagają naturalne procesy trawienia, wpływają na poprawę apetytu, ale przede wszystkim chronią przed dysbakteriozą. Odpowiedni proces technologiczny eliminuje salmonellę oraz bakterie coli.
Wszystkie gryzaki dostępne w sklepie e-pies są suszone. Produkty suszone są dużo zdrowsze i cieszą się większym powodzeniem niż przysmaki wędzone.


Gryzaki zawierają:

Witaminy - to niezbędny składnik pokarmu psa zapewniający wydajny metabolizm,
wzrost kości i prawidłowy wzrok; witamina A, E, D3
Białko ogólne - to podstawowy budulec tkanki mięśniowej zapewniający prawidłowy
rozwój psa.
Tłuszcz surowy - to zdrowa skóra i sierść oraz energia dla organizmu psa.
Włókna surowe - to związek organiczny umożliwiający prawidłową drożność jelit. Niedobór błonnika może powodować zaparcia lub biegunki.
Związki mineralne - fosfor całkowity, wapń, żelazo, magnez
- wzmacniają zęby i kości.


Moim największym zainteresowaniem cieszyło się ucho środkowe. Pierwszy raz coś takiego jadłam i mimo swoich niewielkich rozmiarów okazało się dość twarde i zajęło mnie na dłuższą chwilę. Wszystkie gryzaki zjadłam chętnie (no dobra, przyznam się nawet do tego, że sekundę po zrobieniu zdjęcia nr 2, ucho środkowe porwałam sobie sama z miseczki, a Matka biegła za mną po mieszkaniu wołając "Nieeee, Bona!!! Jeszce nie skończyłam franco!" - niech będzie to najlepsza reklama dla gryzaków ;-) ) Problemów z brzuszkiem nie zaobserwowano :-)


No i przy okazji jedzenia kurzej łapki obśliniłam sobie legowisko :-p Dobrze, że jeszcze jest człwiekowe łóżko do spania ;-)

***

Tak sobie ostatnio wymyśliłam, że będę może pozwalała Matce pisać coś od czasu do czasu na blogu. Jak myślicie, czy to dobry pomysł?

5 komentarzy:

  1. "...dość twarde i zajęło mi dłuższą chwilę..." to dla mnie świetna reklama! Właśnie szukam dla młodego gryzaków, które umilałyby mu czas spędzany w kennelu dłużej niż 30 sekund. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas ucho środkowe też zrobił szał :) i to najdłużej Ciapek je jadł i bardzo mu smakowało. Także kupiłam mu pół kg tych uszu, prawdziwa uczta.
    Za to owczarom najdłużej zeszło na tchawicach wołowych ;) Podobno penisy wołowe też fajnie zajmują czas, jak na razie to czekają zapakowane na swoją kolej ;)
    Pewnie, niech matka też pisze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nela bardzoo lubi kurze łapki i żwacze wołowe - ale je zjada w około 5 minut a potrzebujemy czegoś co ją zajmie na dłużej, spróbujemy z tym uchem środkowym lub tchawicą wołową i zobaczymy jak się sprawdzi. Recenzja super napisana :) Co do ostatniego pytania - jasne, Matka też może pisać! :D
    cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A niech matka pisze ile chce :D Chwilowa zmiana nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas każde gryzaki robią furorę :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze. Zostawiajcie też adresy Waszych blogów. Proszę nie zostawiać komentarzy w stylu "Obserwacja za obserwację", wystarczy adres bloga - jeśli będzie dla mnie interesujący, na pewno dodam do obserwowanych! :-)